gruczolak kosmkowy

Innamoramento...

Temat: Jak namowic do diagnozy i ewentualnego leczenia?
Faktycznie, temat jest trudny. Myślę tak samo jak Żabusia, że dla osób które nie są z "naszej branży", tzn. nie miały jeszcze badań "od strony południowej" największym problemem jest zwykłe skrępowanie. Trzeba uzmysłowić takim osobom, że dla lekarzy do których z tym pójdą to nie jest nic nadzwyczajnego, normalna codzienna praca. Mało tego, sami sobie taką specjalizację wybrali.
Kolonoskopię można mieć zrobioną w znieczuleniu ogólnym, a wtedy jest dokładnie zero emocji, skrępowania i bólu.
Po drugie - jeżeli są takie objawy, to do lekarza i tak trzeba będzie w końcu kiedyś z tym iść. Jest więc pytanie, czy lepiej iść teraz, jak jeszcze nie ma komplikacji, czy już jak nie będzie innego wyjścia bo stan się pogorszy? Samo to raczej w takich sytuacjach nie przechodzi.

A poza tym trzeba uzmysłowić tym osobom, że takie badania trzeba robić jak najszybciej dlatego, bo można zaradzić ewentualnym skutkom toczącego się procesu chorobowego. Sam przekonałem się o tym już dwukrotnie, ostatnio miesiąc temu. CU mam już kilkanaście lat i robię kolonoskopie kontrolne co roku. A w zasadzie muszę powiedzieć, że przeważnie robiłem, bo ostatnio miałem przerwę ok. 18 miesięczną. Mam już kilkuletnią remisję, miałem wiele innych spraw na głowie, więc "sie nie pali". Ale jednak zrobiłem miesiąc temu kolonkę i mój super doktor znalazł podejrzanie wyglądającego polipa. Pobrał wycinki i okazało się, że jest to gruczolak cewkowo-kosmkowy z dysplazją wysokiego stopnia. Czyli coś, z czego - jeżeli się to pozostawi na dłużej - na pewno powstanie rak. Mało tego, nie wiadomo czy tam w środku już nie powstał. Decyzja była jedna - usunąć. Na razie polip, a potem się okaże, czy jelito też. Miałem tydzień temu polipektomię, czyli kolonkę w czasie której usuwa się polip taką przystawką do kolonoskopu (pętlą diatermiczną). Pobiera się też wycinki z bezpośredniej okolicy polipa, aby zobaczyć, czy dysplazja nie rozprzestrzeniła się już dalej.
Odebrałem właśnie wyniki i można powiedzieć, że tym razem znowu mi się upiekło, bo w polipie był tylko ten gruczolak z dysplazją, a w wycinkach wkoło tylko colitis chronica bez dysplazji czyli OK. Polip został usunięty w całości więc rak z niego nie powstanie ale oczywiście trzeba to miejsce obserwować, więc następna kolonka będzie pewnie za pół roku.

Piszę o tym tak szczegółowo i w tym miejscu, żeby właśnie tym osobom które nie chcą iść do lekarza uświadomić, że kolonoskopia nie tylko pozwala postawić diagnozę ale może też wykryć i zatrzymać ewentualny proces nowotworowy. Tutaj często się pisze, że zmiany nowotworowe w jelitach rozwijają się bardzo powoli. Sam tak myślałem. A tu okazało się, że w przeciągu kilkunastu miesięcy w miejscu gdzie nie było nic, powstał polip o średnicy 15 mm z najwyższym stopniem dysplazji. Wniosek z tego taki, że czy remisja czy nie, trzeba robić kolonki co najmniej raz w roku.
A tych niezdecydowanych przyślijcie do mnie. Opowiem im jak się czuje mądrala, który o mało co nie obudził się z ręką w nocniku
Źródło: crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=8492



Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Innamoramento...